BeskidzkaPilka.pl
Wyniki LIVE    »    Sparingi    »    Kontakt

12 Kolejka spotkań w Żywieckiej Klasie A Podsumowanie

W cieniu kompromitującego skandalu i przerwanego w związku z nim meczu LKS Leśna - LKS Juszczyna przebiegła w miniony weekend dwunasta seria spotkań w rundzie jesiennej żywieckiej A-klasy. Oto podsumowanie wydarzeń ostatniej niedzieli października:

Skłaniające zazwyczaj do zadumy poniedziałkowe Święto Zmarłych nie natchnęło z pewnością kilku osób przebywających wśród zgromadzonej publiczności na boisku w Leśnej. W 73 minucie sędzia zmuszony był przedwcześnie zakończyć zawody, ponieważ jeden z zawodników gości został uderzony przez jednego z kibiców i oblany piwem przez drugiego - tym drugim napastnikiem notabene była kobieta... Wcześniej drużyna Juszczyny zamierzała demonstracyjnie opuścić pole gry, nie zgadzając się z decyzją arbitra o rzucie karnym dla gospodarzy. Jakoś wcześniej nie przeszkadzało gościom objąć prowadzenie również po strzale z jedenastu metrów...
Wydarzenie to z pewnością rzuca bardzo negatywny cień na wydarzenia w podokręgu Żywiec - podokręgu, który w ostatnich miesiącach był kilka razy na łamach naszego portalu chwalony za poprawę infrastruktury i obyczajów panujących na obiektach Żywiecczyzny. Należy się zastanowić, czy Wydział Dyscypliny nie doprowadził sam do takiej sytuacji, wszak głośno mówi się w środowisku piłkarskim o totalnym braku konsekwencji WD jeśli chodzi o karanie klubów winnych dyscyplinarnych niedopatrzeń... Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem winni haniebnych wydarzeń w Leśnej zostaną przykładnie ukarani.

Wracając do kwestii sportowej - największym zwycięzcą weekendu jest z pewnością Maksymilian Cisiec, który wygrał siódmy mecz z rzędu i to na boisku rezerw Skałki Żabnica. Tym samym Maksymilian wrócił do walki o awans i traci zaledwie cztery punkty do liderującej wciąż ekipy z Cięciny, która doznała niespodziewanej porażki w Żywcu z Błękitnymi.

Ekipa z Moszczanicy na swoim boisku pokonała już tej jesieni i Skałkę II i Świt, a fakty te z pewnością poprawiają znacznie nienajlepsze jesienią humory kibiców Błękitnych.

Nie było cudu w Wieprzu, gdzie dołująca Jedność uległa Zarzeczu. Tym samym, podopieczni Szymona Kasińskiego kontynuują serię dobrych występów i są najbliżej czołówki od niepamiętnych czasów.

Świadkami ciekawego, derbowego pojedynku byli kibice zgromadzeni na stadionie w Przyborowie. Ostatecznie Halny i Babia Góra Koszarawa podzielili się punktami, po wyrównującym golu gospodarzy w ostatniej minucie spotkania. Goście zaś udowodnili, że w tym sezonie mecze z ich udziałem należą do tych najbardziej efektownych.

Remisowo było także w Żywcu (Soła-Jeleśnianka) i Łękawicy (Orzeł-Podhalanka). Wyniki te świadczą o pewnej niemocy drużyn, które jeszcze jakiś czas temu powinny były te mecze wygrać na luzie, czyli Soły i Milówki. W przypadku Żywczan niemoc ta trwa od początku rozgrywek, Podhalanka zaś po świetnej serii wpadła w lekki dołek. W dołku też od dłuższego czasu tkwi Łękawica, dlatego niedzielny wynik powinien ją zadowalać.

Na koniec, kolejną gorzką pigułkę zmuszeni byli przełknąć kibice w Rajczy. Jak się okazuje, nowe boisko nie jest atutem Soły a grając dłuższy czas na wyjazdach lub jako gospodarz w Milówce, Rajczanie odnosili znacznie lepsze wyniki. Teraz przegrali z Magórką, dla której ta wygrana, w obliczu przewlekłych kłopotów kadrowych, jest dużym sukcesem.

  2 Listopada Atlas