|
|
12
Kolejka spotkań
Bielskiej Ligi
Okręgowej
Podsumowanie
|
|
|
Czołowa trójka
tabeli odjeżdża
powoli rywalom.
Wszystkie
zespoły z podium
wysoko wygrały
swoje sobotnie
mecze, nie
tracąc ani
jednej bramki.
W najciekawszym
spotkaniu
żywiecki Góral
podejmował
faworyta
rozgrywek,
Drzewiarza
Jasienica.
Faworyta
niestety tylko
na papierze,
gdyż na boisku
młody zespół
gospodarzy
potrzebował
niewiele ponad
pół godziny, by
rozbić rywala.
Wynik 4:0 i
czerwona kartka
ikony
Jasieniczan,
Sławomira
Szymali
najlepiej
świadczą o
bezradności
Drzewiarza. W
dodatku przed
piłkarzami z
Jasienicy
środowe zaległe
spotkanie w
Chybiu, które
również będzie
bardzo trudne.
Lider z Wisły
nie miał
najmniejszych
kłopotów z
pokonaniem
gasnącego w
oczach zespołu z
Radziechów.
Goście
zapowiadali
walkę i pierwszą
stratę punktów w
sezonie przez
ekipę
Ustronianki,
jednak
rzeczywistość
boiskowa okazała
się znacznie
bardziej dla
przyjezdnych
skomplikowana.
Pewne,
trzybramkowe
zwycięstwo, choć
wywalczone
dopiero w II
połowie,
odniosła
Koszarawa,
pokonując mocno
dołującą ekipę
Wisły Strumień,
która od pewnego
czasu nie może
choćby wywalczyć
remisu,
przegrywając
seryjnie
wszystko, co się
da.
Pewne, wysokie
zwycięstwo na
wydawało się
ciężkim terenie
w Wilkowicach,
gdzie jako
gospodarz w
okręgówce
występuje zespół
Halnego Kalna,
odniosła Spójnia
Landek,
potwierdzając
wysoką formę.
Podopieczni
trenera
Janiszewskiego
ostrzą sobie
zęby na
pojedynek z
rewelacyjnie
spisującym się
Góralem, który
nastąpi już w
przyszłą
niedzielę.
W Zabrzegu Sokół
wzniósł się na
wyżyny i był
bliski
zremisowania
pojedynku z
Cukrownikiem,
który z kolei
chyba postanowił
pokonać
outsidera jak
najmniejszym
nakładem sił.
Ciekawy,
obfitujący w
gole mecz
obejrzeli kibice
w Puńcowie,
gdzie Tempo
miało apetyt na
pokonanie
Błyskawicy,
jednak
ostatecznie
skończyło się
podziałem
punktów. Z
takiego
rozwiązania
chyba ani jedni,
ani drudzy, nie
są do końca
zadowoleni...
W Dankowicach
poważnie swoją
sytuację kadrową
skomplikowała
Bestwina, której
trzech piłkarzy
wyleciało z
boiska za
wybitnie
niesportowe
zachowanie. Na
boisku padł
wynik 1:0, a
dramaturgii
dodaje fakt, iż
gospodarze
bramkę zdobyli z
rzutu karnego w
93 minucie
spotkania, rzutu
karnego, co
podkreślają
obiektywni
obserwatorzy
meczu, jak
najbardziej
zasłużonego.
Ciekawostką
jest, że w 85
minucie Pasjonat
mógł już
prowadzić,
jednak nie
wykorzystał
"jedenastki"...
Do 90 minuty
Skrzyczne Lipowa
miał jakże ważne
trzy punkty za
pokonanie
Morcinka, jednak
w doliczonym
czasie gry dwa
zabójcze ciosy
wyprowadzili
piłkarze z
Kaczyc, odnosząc
niezwykle ważne
zwycięstwo w
kontekście
układu dolnych
rejonów tabeli.
|
|
|
|
|
|
26 Października |
Atlas |
|
|